Akcja "Piękna jesienią" #1 - makijaż

Kilka tygodni temu bawiłam się z dziećmi w parku na placu zabaw i rozmyślałam nad tym czym mogłabym się zajmować w przyszłości i co lubię. Odkryłam, że jedną z moich największych pasji od kilku lat jest wizaż i tę umiejętność chciałabym polepszyć, zgłębić. Kosmetyki, zdrowy tryb życia, dobra dieta jako element poboczny, poprzez tworzenie pierwszego bloga (W małym wariatkowie), stały się moimi zainteresowaniami. Postanowiłam zatem połączyć swoje pasje i zainteresowania w całość i stworzyłam blog, o pięknie, kosmetykach, makijażach i o zdrowym trybie życia. Chcę tutaj pokazywać Wam to co lubię najbardziej i co potrafię. Zapisałam się także na zawodowy kurs wizażu, aby móc być pełnoprawną wizażystką, gdyż z tym chcę wiązać swoją karierę. Jakiś czas temu odkryłam u "mojej" Karoliny z bloga Pasje Karoliny ciekawy wpis zachęcający do wzięcia udziału w akcji. Postanowiłam się przyłączyć i tym samym dać się poznać. Dzisiejszym wpisem oficjalnie rozpoczynam działalność swojego bloga. Zapraszam!


Jesień, to moja najukochańsza pora roku. Od kiedy? Prawie od zawsze. Za co ją kocham? Za kolory, pogodę czy słońce, czy deszcz, za swoje urodziny (nawiasem mówiąc będą niedługo), za modę jaka wtedy występuje (można się ubrać warstwowo i super wyglądać), kuchnię a także za możliwości w makijażu.

Dzisiaj pokażę jak zmieni się mój makijaż na tę porę roku, na co zwracam szczególną uwagę i co lubię zaznaczyć. Opowiem o swoim ulubionych kosmetykach kolorowych i nie tylko.


NA CO STAWIAM W SWOIM MAKIJAŻU?

Od zawsze w swoim makijażu największą uwagę zwracam na oczy. Dlaczego? Są dosyć duże, wyraziste i do moich tęczówek jak i karnacji bardzo pasują najróżniejsze zestawienia kolorystyczne. Z drugiej strony, to po prostu, od zawsze najbardziej lubiłam malować oczy i bawić się cieniami. Moje usta są małe, wąskie i często o nich zapominam. Chociaż i im poświęcę swój następny wpis. 

Zajmując się dziećmi w domu nie zawsze mam czas na wykonanie pełnego makijażu, jednak jak tylko mam okazję maluję oczy i używam chociaż odrobiny różu. Dzięki temu wyglądam świeżo i promiennie, A właśnie to jest dla mnie najbardziej istotne. W taki sposób też chętniej pokazuję się ludziom. 

JAKICH KOSMETYKÓW BĘDĘ UŻYWAĆ JESIENIĄ?

1. Podkład
Niezmiennie od półtora roku używam BB Orange od Skin79. Dla mojej mieszanej cery jest najlepszy, bardzo wydajny, świetnie stapia się z cerą i nie wybiela. Możliwe, że jeszcze o nim napiszę. W tym roku postanowiłam trochę zaszaleć i naprzemiennie stosować podkład mineralny Giordani Gold w odcieniu naturalnego beżu. Wypróbowałam go kilka razy i jestem bardzo z niego zadowolona. Poza tym od kiedy urodził się mój syn moja cera jest znacznie lepsza niż w czasie ciąży i nie potrzebuję mocnego krycia. Postaram się wkrótce i o nim więcej powiedzieć.


2. Cienie, kreski
W tym roku postanowiłam postawić na efekt Smoky Eyes i na kolor zielony. Zależnie od okazji będę malować oczy właśnie tak. Bardzo lubię markę Make Up Revolution i znalazłam paletkę pasującą idealnie, Redemption Pallete Romantic Smoked. Wraz z nią lub zamiennie będę korzystać z paletki The Garden of Eden ze Sleek. Występują tam najpiękniejsze odcienie zieleni, które będą idealnie pasować do jesiennego make up'u. Aby wzmocnić efekt Smoky mam kajal marki Piere Rene a także kredkę grafitową z serii Master Smoky Maybelline. Raz na jakiś czas mam zamiar malować kreski eyelinerem w płynie marki Essence. Jest bardzo wygodny w użyciu i wykonanie takiej kreski nie jest aż tak trudne jak mogłoby się wydawać. Jak będę miała ochotę zaszaleć, użyję jeszcze pewnie złota, czasem to daje fajny efekt i bardzo mi się podoba. 


3. Tusz do rzęs
Od lat kocham się w tuszach Maybelline, Zawsze mam ich pełną gromadkę, którą uzupełniam w miarę na bieżąco. Co jakiś czas wymieniam je, by uzyskać różny efekt make up'u. Na jesień wybrałam sobie Mega Plush Volum' Express. Dla delikatniejszego makijażu mam mascarę z Estee Lauder w kolorze brązowym. Używam jej od czasu do czasu, gdyż mam ciemne rzęsy i brąz słabo u mnie widać. Za to jestem bardzo ciekawa mojego nowego nabytku z Misslyn, tuszu Lolita lashes. Postaram się go pokazać już niedługo. 


4. Róże, bronzer, rozświetlacz
Bardzo lubię używać różu w makijażu, dodaje pięknego efektu i koloru, oczywiście. Przeważnie są to odcienie różowe i raczej chłodne, ale uznałam że warto coś pozmieniać. Użyję mojej paletki Pro Blush Peach & Baked z Freedom Make Up. W końcu mam okazję poeksperymentować. Także tradycyjnie dodam trochę rozświetlacza lub nawet bronzera, jednak to róż jest dla mnie najważniejszy.


Jak sami widzicie pokazałam na razie same kosmetyki, a siebie nie. Otóż postanowiłam poświęcić makijażowi jeszcze jeden wpis. Pojawi się on za kilka dni. A w przyszłym tygodniu skupimy się na ustach.

Do zobaczenia!

Felicita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Felicita Beauty , Blogger