Akcja "Piękna jesienią" #6 - Relaks czyli "Home sweet home"

Wciąż nie mogę uwierzyć. To już ostatni tydzień akcji "Piękna jesienią" i jak na koniec przystało, dzisiaj jest czas na relaks. Nie wiem jak Wy lubicie się odprężać, czy na powietrzu, czy będąc w domu, opowiem za to co dla mnie jest odpoczynkiem.

MÓJ SPOSÓB NA RELAKS

W związku z tym, że na co dzień non stop coś się dzieje staram się cieszyć każdą wolną chwilą. Czy to młodsze dziecko mi przyśnie, a starsze się bawi to wtedy najchętniej zasiadam z dobrą kawą. Przyznam, że jestem prawdziwym kawoszem i gdybym nie mogła pić tego szlachetnego trunku, chyba bym umarła. Moja najulubieńsza wersja, szczególnie na jesienny poranek, to ta mocno palona, zalewana wrzątkiem z dodatkiem kardamonu i odrobiny miodu. Niestety nie mogę takiej kawy pić zbyt często, więc tylko od czasu do czasu sobie na taką pozwalam. Przeważnie króluje u mnie rozpuszczalna z odrobiną mleka i gorzka, lub z niewielką ilością miodu dla smaku. 


Gdybym miała więcej czasu na pewno do kawy dokładałabym jeszcze czytanie książek. Przy dwójce dzieci jest to wręcz cud jak uda mi się znaleźć czas na jakąś lekturę. Kiedyś czytałam non stop, teraz to mój szczyt marzeń. Na domowe spa pozwalam sobie przynajmniej raz w tygodniu, jednak książki to jest to dla mnie coś wyjątkowego. Dlatego gdy już uda mi się zasiąść to korzystam póki się da i często długo nie mogę się oderwać. Teraz czaję się na najnowszą część Harrego Pottera, głównie z ciekawości. Czytaliście? Co o niej sądzicie? Na moim drugim blogu będziemy na pewno rozmawiać o książkach.


Nie jestem miłośniczką słodyczy, mogę nie jeść ciast, cukierków, batoników ale czekoladę uwielbiam i to chyba w każdej możliwej postaci. Mogę się delektować jednym kawałkiem lub w gorszych chwilach pożreć całą. Do mojej ukochanej kawy to najlepszy dodatek, czy przy chwili relaksu z książką. 


Jedną z moich ulubionych metod na relaks są spacery. A dzięki dzieciom odkrywam uroki przechadzek jeszcze bardziej. W tym czasie córka może się wyszaleć a ja chociaż na trochę odetchnąć od codzienności, obowiązków. Najbardziej bym tylko chciała nie mieszkać w centrum miasta i móc spacerować po lesie. 


Chociaż bardzo lubię podróżować, bawić się z córką na placu zabaw jednak najbardziej, zawsze lubię po prostu wracać do domu. Uważam, że bardzo ważne jest mieć gdzie wracać, tak jak i do kogo. Gdy ten dom jest jeszcze przyjemnie urządzony, gdzie jest miejsce aby wygodnie usiąść i poczuć się bezpiecznie, to nie chce się takiego miejsca opuszczać. Odpowiednie dodatki idealnie dodają wnętrzom charakteru. Nie przepadam za masą bibelotów na półkach, ani za zbytnim minimalizmem. Ważny jest dla mnie taki złoty środek, trochę zdjęć w pomieszczeniu, na parapetach kwiaty w ładnych doniczkach, miejsce na pamiątki z podróży. Wtedy rzeczywiście w domu jest dla mnie najprzyjemniej. 


Chyba moją największą słabością są najróżniejsze lampy i oświetlenie we wnętrzach. Uwielbiam zasiadać w kąciku, przy pięknej lampie i poczytać książkę. Gdy zamieszkam w moim miejscu marzeń na pewno stworzę sobie takie miejsce, gdzie będę mogła się w pełni zrelaksować i schować.



Jeżeli tak jak ja chcecie poczuć się w domu przyjemnie i swojsko, lub po prostu szukacie artykułów do wystroju albo dekoracji warto skorzystać kuponów rabatowych i robić zakupy on-line. Zawsze można towar zwrócić a promocje dodają przyjemności zakupom. Jak tylko będę miała okazję sama z tego skorzystam. 

Tym akcentem kończę swój dzisiejszy wpis i udział w akcji "Piękna jesienią". W przyszłym tygodniu odbędzie się podsumowanie całej akcji. To była dla mnie ogromna przyjemność, by wziąć w niej udział. Bardzo zmobilizowała mnie do działania na blogu, nie tylko pisania ale również robienia lepszych zdjęć. Dzisiejsze nie są mojego autorstwa (użyte ze strony z darmowymi obrazami), swoje zawsze będę oznaczać. 

Do zobaczenia, 

Felicita.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Felicita Beauty , Blogger