Moje makijażowe sukcesy i wpadki.

Jak dobrze wiecie uczę się makijażu. Trwa to już jakiś czas, jestem samoukiem, sporo oglądam na Instagramie. Ostatnio tylko śledzę nowinki kosmetyczne, a nie jestem w stanie sobie nic kupić, by wypróbować. Również z samymi makijażami mam problem, bo nie mam wystarczająco czasu by ćwiczyć. Myślałam o tym, by zainwestować w Facechart (do malowania makijaży na papierze) i tak próbować coś zrobić, jednak przynajmniej na razie, mija się to z celem. Pierwsza rzecz, to potrzebuję kilku kosmetyków. Zanim jednak to nastąpi pokażę Wam co robiłam i jak mi te make up'y wychodziły. Raz lepiej, raz gorzej. Czasem chciałabym się gdzieś schować, zamknąć przed dziećmi, by w spokoju móc tworzyć.

Właśnie tak, dzisiaj pokażę makijaże z ostatnich dni. Jestem gotowa na wszelką krytykę, bo to pomoże mi wziąć się w garść i poprawić wszelkie swoje błędy. W końcu muszę się uczyć i malować tylko lepiej, prawda?

Oprócz pierwszego, zrobionego na Boże Narodzenie pozostałe są ze stycznia. To zaczynamy:

1,


2.


3.


4.


Kilka błędów sama widzę i już wiem co i jak powinnam poprawić. Zmiana kształtu brwi, a raczej porządne zrobienie ich dużo zmieniło. Nie wiem co zrobić, by twarz nie wyglądała na zdjęciu tak biało. Mam tę lampę pierścieniową, ale nie wiem co jeszcze w tym poprawić. Czy coś w makijażu, oświetleniu? No nie wiem. :/

Może Wy mi doradzicie, skrytykujecie, kopa dacie? Liczę na Was.

Do zobaczenia,

Felicita.

PS. Wiem, że ważne jest oświetlenie. Najlepiej przy świetle dziennym. Nic nie poradzę, że teraz dzień taki krótki i mało słońca mamy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Felicita Beauty , Blogger